Rok szkolny 2020/2021

Podczas zajęć terapii pedagogicznej uczniowie klasy III redagowali i pisali teksty odpowiadające na pytanie: Czy wolisz uczyć się zdalnie w domu czy w szkole? Uzasadnij swoją wypowiedź. Przeczytajcie, naprawdę warto.

Hanna Stasińska-Filary

Nauka w szkole 

Wolę uczyć się szkole, dlatego, że więcej się nauczę i mogę być w świetlicy. Lubię wychodzić z domu i spotykać się z koleżankami i z Panią wicedyrektor. Lubię się uczyć z naszą Panią.  Uwielbiam chodzić do szkoły.   

Nikola kl. III a 

Nauka w domu 

Wole uczyć się zdalnie, ponieważ mogę być w domu bliżej rodziny. Nie muszę nosić plecaka i pokonywać drogi.  Lubię pracować z telefonem i nie lubię być w świetlicy.  Lubię szkołę i lubię się uczyć. 

Marcel kl. III a

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Spotkanie z ,,mówiącym”  drzewem. 

    Jednego wieczoru postanowiłam, że wybiorę się na jesienny spacer do pobliskiego dębowego lasu, którego, tak naprawdę,  nigdy dokładnie nie zwiedzałam. Ubrałam ciepłą kurtkę, szalik oraz czapkę. Postanowiłam także, że wezmę  ze sobą koszyk, aby ewentualnie pozbierać grzyby lub leśne owoce. Z takim wyposażeniem, ruszyłam w drogę.  

   Szłam udeptaną, pokrytą liśćmi, leśną ścieżką.  Drzewa w tym lesie były duże i wysokie. Miały grube, potężne ciemne konary, a na ich koronach żółto- pomarańczowe liście zwisały na gałązkach. Widok był przepiękny ,  gdy przez prześwity między liśćmi widoczne było jesienne, zachodzące słońce. Długo patrzyłam i podziwiałam ten widok.  

   Wtem odezwał się do mnie zupełnie obcy, nieznany  mi  głos. Odwróciłam się   i przerażona rozejrzałam się wokół siebie. Na początku nic nie zwracało mojej uwagi ,  ale w końcu dostrzegłam, że jedno z drzew, jakoś dziwnie się kołysze. Nie mogłam w to uwierzyć, ale to właśnie ono do mnie mówiło.  

– Dzień dobry dziewczynko, mogę ci jakoś pomóc? – odezwało się drzewo. 

– Dzień dobry, nie dziękuję, myślę że to nie będzie konieczne. Lecz jak to możliwe,  że mówisz do mnie a ja w dodatku to słyszę i rozumiem? – odpowiedziałam ze zdziwieniem w głosie  

– Szczerze mówiąc, także jestem zdziwiony. Od paru lat z nikim nie rozmawiałem.  Jak widać masz dar polegający na tym, że słyszysz mowę roślin. To się bardzo rzadko zdarza – wytłumaczył mi dąb  

-Czy to oznacza,  że od urodzenia mogę rozmawiać z roślinami? – zapytałam z niedowierzaniem  

– Nie zupełnie. Owszem możesz porozumiewać się z roślinami, jednak nie z wszystkimi. Tak samo,  jak nie wszyscy ludzie z nami rozmawiają, tak samo nie wszystkie rośliny mają dar rozmawiania z ludźmi – ponownie rozjaśniło mi tą sprawę drzewo.   

– Rozumiem, zatem jak masz na imię? – zadałam pytanie  

-Ja nazywam się Bernard, a ty?  

-Jestem Olga.  Bardzo miło mi się z tobą rozmawia, ale  muszę już wracać, ściemnia się a ja boję się ciemności – powiedziałam   

-Dobrze, nie będę Cię zatrzymywał, ale obiecaj , że wrócisz tu jeszcze?  

-Jasne, obiecuję. – odpowiedziałam z przekonaniem  

  Po interesującej rozmowie z drzewem zaczęłam wracać do domu. Po powrocie nie dowierzałam,  że stało się to naprawdę. Jednak obiecałam sobie,  że od teraz będę pielęgnować kontakt z Bernardem. Kto wie, może nawet się zaprzyjaźnimy?  

  Olga Walczak  klasa VIId 

 

Podczas spaceru po lesie przemówiło do Ciebie jedno z drzew. Napisz o tym opowiadanie z dialogiem. Twoja praca powinna liczyć co najmniej 200 słów.  

Był to poniedziałkowy poranek, kiedy nie chcąc tracić dnia i dobrze wykorzystać czas, postanowiłem pójść na spacer do lasu. Tego dnia lekcje rozpoczynałem dopiero w samo południe. Za oknem było wyjątkowo ciepło i słonecznie, czuć było w powietrzu budzącą się przyrodę, więc zdecydowałem nie marnować ani chwili.   

Od razu, jak tylko wszedłem do lasu, usłyszałem piękny śpiew ptaków. W takie dni jak ten,  zawsze chętnie ruszam w teren, uważnie rozglądając się wokoło. Kiedy tylko dostrzegam coś ciekawego, staram cieszyć się chwilą. Tym razem też tak było. Przemierzając las, obserwowałem wspaniałe wiosenne drzewa i kwiaty kwitnące dookoła, gdy nagle usłyszałem donośny głos:   

..”Halooo..Tu jestem”.   

Zaskoczony i zdezorientowany, z  zaciekawieniem zacząłem rozglądać się  na boki. Nikogo nie dostrzegłem.  

 -Haloo?! Czy ktoś tu jest?- zapytałem w końcu.   

W odpowiedzi usłyszałem: – Jestem tuż za Tobą!  

Obróciłem się o 180 stopni i ujrzałem potężny stary dąb szypułkowy. Skupiłem na nim swoją uwagę i … nie mogłem uwierzyć własnym uszom i oczom. Pomyślałem nagle: „ Jak to możliwe, że drzewo do mnie mówi?” , kiedy ponownie usłyszałem dochodzący z drzewa głos:  

– Cześć! Jak się nazywasz chłopcze?  

Stałem oszołomiony, w dalszym ciągu uważnie się przyglądając. Spontanicznie odpowiedziałem pytaniem na pytanie:  

– To Ty umiesz mówić?  Jesteś mówiącym drzewem?   

-Tak, jestem mówiącym drzewem i czuję się …..samotny, gdyż nikt dawno nie przechadzał się tędy, aż do dzisiaj – odpowiedział dąb.  

– Miło mi cię poznać. Nazywam się Oskar i mam 13 lat. Chodzę do VII klasy szkoły podstawowej.  

– A co to jest szkoła?- zapytał  zaciekawiony dąb,  jakby nigdy wcześniej nie słyszał o czymś takim.  

– Szkoła to miejsce, w którym spotykają się dzieci i uczą.  

– To bardzo interesujące Oskarze… a co lubisz robić w wolnym czasie?  

– Gdy mam czas wolny- odpowiedziałem- ..i gdy jest taka piękna pogoda jak dzisiaj, lubię spacerować albo wychodzić na podwórko i bawić się z kolegami. Natomiast, kiedy jest brzydka pogoda, deszczowa i chłodna, gram na konsoli lub czytam książki przygodowe.  

-A masz może jakieś rodzeństwo…brata czy siostrę?  

– Mam młodszego brata. Ma na imię Kubuś i ciekawostką jest to, że to właśnie ja wybrałem dla niego kiedyś imię, a moim rodzicom spodobało się ono i tak już zostało. Chociaż czasem się nie zgadzamy ze sobą, to i tak go kocham- odpowiedziałem.  

Spoglądając mimochodem na zegarek, zdałem sobie nagle sprawę, że zostało mi już niewiele wolnego czasu, więc nagle dodałem:  

-Przepraszam cię, lecz niestety będę musiał się zbierać, ponieważ niedługo rozpoczynają się moje lekcje w szkole.  

-Rozumiem. Bardzo mi było miło cię poznać, Oskarze. Czy możesz czasem mnie odwiedzać?- zapytał dąb.  

– Oczywiście. Teraz kiedy wiem, że tutaj jesteś, będę zaglądać częściej. Nie co dzień człowiek ma okazję porozmawiać z prawdziwym drzewem. Świetnie mi się z tobą rozmawiało, dziękuję. Do zobaczenia- powiedziałem, odchodząc i śpiesząc się do domu po tornister.  

Do zobaczenia chłopcze- odpowiedział dąb z oddali.  

   Oskar Zloch klasa VIIa  

Oskar Zloch                                                       10.02.2021r. 

Opis przeżyć wewnętrznych. 

Pewnego pięknego, lipcowego popołudnia, kiedy spędzałem z rodziną czas na żaglówce w Chorwacji, niepostrzeżenie słońce przykryły ciemne, rozbudowane chmury- cumulonimbus’y  i widoczne w oddali błyski. 

Nagle zerwał się silny, wyżowy wiatr, zwany Borą, charakterystyczny dla tego miejsca na mapie świata. W okresie żeglarskim nad Adriatykiem, tata chciał natychmiast zawracać do brzegu, do przystani. Mama natomiast, mając oczy pełne optymizmu, twierdziła, że ta chmura „pewnie przejdzie bokiem”. Nieraz bowiem słyszała opowieści różnych załóg w porcie. W przypadku nadchodzącej Bory, żeglarze popadali w stan ekscytacji, a kiedy przychodziło „co do czego”- rozmowy na kei okazywały się częstsze niż sama Bora.   

My z bratem bacznie obserwowaliśmy sytuację z kajuty i zastanawialiśmy się pełni niepokoju i z duszą na ramieniu, jaki będzie rozwój sytuacji. Teraz mama zdała się na typową obserwację akwenu, a kiedy zrozumiała, że ciemna chmura  istotnie niesie ze sobą niespodziewaną zmianę pogody, oraz że nadchodzi burza z piorunami, zamilkła.  Wyglądała, jakby serce w niej zamarło.  Niestety, było już nieco za późno. Tata tymczasem „w mgnieniu oka” próbował manewrować żaglami, aby szybko dotrzeć do przystani, jednak porywisty wiatr i deszcz skutecznie utrudniały mu to zadanie. Cóż, w głowie kołatała mi jedna myśl: balansowanie w tak trudnych warunkach nie jest proste. 

Wtem zerwała się wichura, która niemalże przewróciła naszą łódź do góry dnem. Gdy to zauważyliśmy, mama nie wierzyła własnym oczom,  natomiast z bratem, próbując opanować strach, zaniemówiliśmy z wrażenia. Dreszcze przebiegały nam po ciele, bo silny wiatr szybko oziębił powietrze. Jednak mój tata, jak zawsze trzeźwo myślący i opanowany, zachował zimną krew i udało mu się nas uratować. Sprawnie opuścił żagle, by dotrzeć do brzegu. Niestety, w ostatniej chwili, aby uniknąć przewrócenia żaglówki, musiał wyskoczyć za burtę, by zacumować do nadbrzeża. 

Do dziś wspominam to przeżycie. Wszystko na szczęście skończyło się dobrze, ale ja i mój młodszy brat byliśmy bladzi z przerażenia. Wiedzieliśmy jednak, że tata jest wprawnym żeglarzem. Nie pozwoli, by stała nam się krzywda. Później, będąc już bezpieczni na lądzie, odetchnęliśmy z ulgą. Powiedzieliśmy wzruszonym i poważnym głosem: – Prawdziwy bohater z tego naszego taty! Mimo niespodziewanych wydarzeń na morzu, nadal lubimy żeglować i nie zrezygnujemy z naszej pasji. 

Oskar Zloch klasa VIIa                                                             19.01.2021r. 

1. Czy postawy współczesnych młodych ludzi są kształtowane przez media? 

3. Jakie wartości wybrzmiewają w środkach przekazu? 

Trudno dziś wyobrazić sobie życie bez środków przekazu.                                        Do podstawowych z nich należą: prasa, książki, radio, telewizja, film, reklama, sieci internetowe, kablowe, satelitarne, informatyczne, telekomunikacyjne.                 Środki społecznej komunikacji dysponują ogromnymi możliwościami kształtowania (pozytywnych, jak i negatywnych) postaw oraz propagowania obiektywnych wartości ludzkich. 

Mogą znacząco przyczyniać się do odnowy życia społecznego, kształtowania ducha dialogu i solidarności międzyludzkiej. Mogą być bardzo pomocne rodzinie   w przekazie całego dziedzictwa kulturowego narodu. Mogą przyczyniać się                do umacniania rodzinnych i narodowych tradycji.   

Niektóre programy radiowe i telewizyjne, określone strony internetowe wzbogacają nie tylko wiedzę, ale także wychowują młodych ludzi do przyjęcia              i zachowania trwałych wartości moralnych czy społecznych. Media niewątpliwie informują, uczą, bawią i wychowują.  

Nie można jednak pominąć faktu, że są one niejednokrotnie również rodzajem negatywnego środowiska wychowawczego. Rzeczywistość medialna współcześnie niesie za sobą wiele zagrożeń, szczególnie dla młodego człowieka, który często nie potrafi odróżnić prawdziwych wartości od pseudowartości. Przykładem mogą być złe postawy moralne i negatywne sposoby postępowania, które celowo ukazane są w sposób atrakcyjny i pociągający. Wizje życia proponowane przez media są niekiedy ogromnie zredukowane, a przez                         to zafałszowane. Zdarza się epatowanie złem i przemocą. Można by podawać bardzo wiele przykładów wprost niewolniczego uzależnienia młodych ludzi od wzorów, jakie rozpowszechniają ich idole. Często są to postawy zdecydowanie niegodne naśladowania.  

Telewizja, komputer, internet tworzą gęstą sieć niewidzialnych wpływów, w którą uwikłany jest współczesny człowiek, zwłaszcza młody. Zasypywany różnymi informacjami nie jest w stanie ich rejestrować, porządkować i właściwie czasem wartościować. Nierzadko są one już opatrzone gotowymi komentarzami          i oceną, którą odbiorca ma jedynie przyjąć i zaakceptować. Młodzi ludzie najczęściej oglądają telewizję, korzystają z internetu, dlatego te media oddziałują na nich najmocniej.  

Kolejnym argumentem jest nadmierny czas poświęcony różnym mediom, czy to oglądaniu telewizji czy słuchaniu różnych audycji radiowych, która okrada nas z wielu możliwości angażowania się w życie rodziny, jak również w sprawy pozarodzinne. U młodzieży przejawia się to osłabieniem nawyku czytania                        i zaniedbywaniem obowiązków szkolnych. Poruszanie się w świecie wirtualnym prowadzi do bierności, zaniechania rozmów z rówieśnikami oraz aktywności fizycznej, np. sportu, rekreacji, prac ręcznych. Narusza więzi rodzinne                                 i komunikację między najbliższymi osobami.  

Niewiele potrzeba, zaledwie przycisnąć guziczek, by nie opuszczając domu, spędzając czas na „łonie rodziny”, przenieść się do innego świata. Młody człowiek fizycznie jest co prawda w domu, ale duchem jest gdzie indziej. Nie można nawiązać z nim kontaktu, ponieważ na każdą próbę podjęcia rozmowy reaguje rozdrażnieniem.  

Należy pamiętać, iż media nie pokazują świata takim, jaki jest. Mają siłę tworzenia wirtualnej rzeczywistości, co prowadzi do zagubienia się człowieka w realnym świecie. Czasem utrudniają oddzielanie prawdy od fałszu, prawidłową ocenę rzeczywistości czy samodzielne myślenie. 

Moim zdaniem na naszych oczach niejednokrotnie prowadzona jest wojna medialna, stanowiąca walkę dobra ze złem. Jest to wielkie wyzwanie dla wszystkich, w szczególności dla rodziców, którzy na co dzień powinni kontrolować, co czytają, oglądają, jak korzystają z komputera ich dzieci.                         W przeciwnym razie środowiskiem wychowawczym dla młodego człowieka staną się niewidzialne, często niebezpieczne wpływy, które mogą z czasem zbierać swoje niekorzystne, szczególnie dla młodych ludzi żniwo. 

2. W jaki sposób Ty, jako młody człowiek wzorujesz się na mediach? 

Jeśli chodzi o mnie i wzorowanie się na mediach, to staram się w pewien sposób filtrować informacje zawarte w mediach. Muszę przyznać, iż informacja           w obecnych czasach jest czynnikiem, który wpływa na losy świata. Czasem trudno odróżnić czy jest ona prawdziwa czy fałszywa tzw. fake news.                                         Media stały się narzędziem bardzo przydatnym, ale również bardzo niebezpiecznym. Zarówno dla mnie, jak i moich rówieśników mogą być również narzędziem, które wpływa na rozwój psychiczny innych osób np. poprzez hejt          w mediach społecznościowych.  

4. Odnieś się do aktualnych wydarzeń społecznych. 

Ostatnie wydarzenia na świecie, które są w różny sposób podawane                   w mediach to m. in pandemia Covid -19, kwestia szczepień oraz wybory prezydenta w USA. Informacje są w różny sposób podawane w różnych mediach, przez co człowiek może czuć się zagubiony i zdezorientowany. Przykład szczepień jest tu najlepszym obrazem, jak informacja może wpływać na ludzi. Natomiast zablokowanie dostępu do mediów społecznościowych prezydenta USA uniemożliwiono mu kontakt z ludźmi, a tym samym pozbawiono go prawa głosu, co moim zdaniem nie ma nic wspólnego z wolnością i demokracją. 

Podsumowując uważam, że młody człowiek w obecnych czasach musi bardzo uważać na to, co pisze i czyta w mediach społecznościowych oraz jakie informacje  i na jakich portalach przyswaja wiedzę. 

ARTYKUŁY NA SZKOLNĄ STRONĘ INTERNETOWĄ UCZNIÓW KLAS VIII

W ramach lekcji języka polskiego uczniowie klasy VIIIa i VIIIb mieli za zadanie przygotować artykuł na szkolną stronę internetową. Tekst miał być skierowany do rówieśników i dotyczyć ważnych społecznie tematów. Poniżej przedstawiamy kilka z najciekawszych tekstów naszych uczniów.

J. Chuda

CZY INTERNET JEST BEZPIECZNYM MIEJSCEM DLA MŁODYCH LUDZI? 

Wiele osób bez względu na wiek prawie codziennie korzysta z różnego rodzaju portali społecznościowych oraz stron internetowych. Rodzice martwią się o swoje dzieci, stąd pojawia się pytanie – czy on na pewno jest bezpieczny i nie ma w nim nic złego? 

      Według strony www.portalsamorzadowy.pl, która przedstawiła przeprowadzone przez Centrum Badania Opinii Społecznej we współpracy z Akademią Leona Koźmińskiego w Warszawie badania na temat ,,Opinii o bezpieczeństwie w internecie”. Ponad 42% badanych uznało, że wymiana informacji w internecie jest bezpieczna (w tym 37% stwierdziło, że jest to raczej bezpieczne). Badani również odpowiedzieli na pytanie ,,Czy zostali ofiarą internetowego przestępstwa’’ przy czym aż 92% osób zdeklarowało, że nie, ale tylko 7% osób przyznało się, że padło ofiarą różnorodnych przestępstw w sieci (kradzieże, oszustwa itp.). 

    Natomiast według strony www.bezpiecznyinternet.edu.pl jest wiele ,,ciemnych stron’’ internetu jakimi są np. wirusy bądź złośliwe oprogramowania, które przeszkadzają w normalnym użytkowaniu z internetu lub urządzenia, którym się posługujemy.  

    Dość bardziej kontrowersyjną i złą stroną posiadania internetu jest molestowanie seksualne oraz kontakt z pedofilami, z którymi osoby młodsze mogą mieć styczność. Są to przeważnie starsze osoby od ,,ofiary”, które wyłudzają zdjęcia bądź informacje lub namawiają do spotkania. Psychologowie twierdzą, że do kontaktu obu osób dochodzi poprzez chęć rozmawiania o prywatnych trudnościach i poszukiwaniem zrozumienia.  

    Również bardzo znanym minusem internetu jest to, że w nim nic nie ginie, np. gdy przypadkowo udostępnimy adres zamieszkania, to jesteśmy narażeni na niebezpieczeństwo. Nawet gdy szybko usuniemy informacje, ponieważ być może osoba, która zobaczyła adres może wykorzystać go do złych czynów, takich jak np. kradzież. 

   W internecie znajduje się dużo niebezpiecznych rzeczy, lecz wszystko zależy od nas, co my dokładnie w nim robimy, umieszczamy. Osoby w młodym wieku czasami nie znają konsekwencji niektórych swoich czynów. W artykule są przedstawione wyniki badań oraz najbardziej znane przestępstwa występujące w internecie, tak naprawdę jest ich bardzo dużo, o wielu może jeszcze nie wiemy.

Zuzia, VIIIb

Depresja – przecież to nie dla dzieci.


Depresji, nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, bo w tych czasach mogłaby zostać chyba nawet influencerką, tylko taką którą każdy zna, jednak o niej nie mówi. Jednak wytłumaczę tym, którzy mają wątpliwości. Depresja – to choroba, przez którą występują długotrwałe zaburzenia nastroju. Obecnie dotyczy ona wielu ludzi, ale nie tylko dorosłych jakby mogło się wydawać. Młodzież też bardzo dobrze ją zna.

Nastolatkowie, co może dziwić też mierzą się z depresją, wiele dorosłych mówi jednak, że dzieci nie mają żadnych problemów. Jednak to nie prawda, ponieważ młodzież mimo że nie ma takich problemów jak płacenie podatków, spłacanie kredytów, opieka nad domem czy martwienie się o to, czy wystarczy pieniędzy do następnej wypłaty. Jednak mają też swoje problemy, tylko że na innej płaszczyźnie.
CO DOPROWADZA DO DEPRESJI?
Depresja jest naprawdę ciężką chorobą i nie należy jej lekceważyć. Mowa jest tu akurat o nastolatkach, jednak może ona spotkać każdego niezależnie od wieku i zawsze jest niebezpieczna.
Można podzielić ją według czynników na:

Biologiczną:
są to uwarunkowania naszego organizmu – geny, choroby lub podatności dziedziczone, np. odziedziczone po rodzicach cechy które sprawiają, że bardziej przeżywamy emocje.
Środowiskową
wychowanie,
problemy rodzinne (np. rozwód),
szkolne (np. nękanie, brak akceptacji ze strony otoczenia, samotność),
problemy miłosne (np. zerwanie z chłopakiem/dziewczyną),
Brak akceptacji w rodzinie (np. z powodu innej orientacji).

To jest tylko kilka przykładów, można podać ich jeszcze o wiele więcej, jednak wszystko zależy od człowieka. Nie ma reguły.
JAKIE MOGĄ BYĆ SKUTKI DEPRESJI?
Skutki też mogą być przeróżne od samego złego samopoczucia lub nawet samobójstwa, dlatego jest to takie ważne, żeby rozpoznać, że z dzieckiem dzieje się coś nie tak, zanim będzie za późno.
Jak zostało już wspomniane skutki są różne od niegroźnych do nawet śmiertelnych. Mogą to być:
– zaburzenia nastroju (dopadający nas nagle smutek lub ciągnący się przez cały czas),
– pojawienie się zachowań agresywnych i buntowniczych,
– zaburzenia koncentracji i trudności z zapamiętywaniem ( niższe wyniki w nauce),
– ograniczenie kontaktów ze znajomymi,
– problemy z apetytem, snem, bóle głowy, brzucha,
– silne reakcje emocjonalne i samookaleczanie się,
– myśli samobójcze.
Depresja jest sprytną chorobą, ponieważ kiedy się już z niej wyjdzie to nie znaczy, że się wygrało tą walkę, może ona dopaść tą osobę, gdy będzie w gorszym stanie psychicznym, a o wiele łatwiej jest takiej osobie znowu na nią zachorować.

LECZENIE DEPRESJI
Leczenie depresji przeważnie opiera się na psychoterapii, jednak jeśli to nie pomaga to zostają przypisane pacjentowi leki, które sprawiają, że ma lepszy humor i czuje się lepiej. Jednak aby zaczęły działać potrzeba ok. 2 tygodni. Całe leczenie trwa od 6-12 miesięcy.
Leki te stosuję się dopiero kiedy nie działa psychoterapia, jednak jest ona równie skuteczna jak przyjmowanie dobrze dobranych leków.

CIEKAWOSTKA
Polska jest na drugim miejscu w Europie pod względem liczby samobójstw dzieci i młodzieży wg raportu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę z ubiegłych lat. Do tego wielu rodziców i pedagogów z ogromnym lękiem obserwuje problem samookaleczeń wśród nastolatków. O prawie 100 proc. (z 26 do 46) wzrosła liczba prób samobójczych dzieci w wieku 7-12 lat. Wśród nastolatków (13-18 lat) liczby te to 746 prób samobójczych w 2018 roku i 905 rok później (2019). Różnice w liczbach samobójstw nie są już tak znaczne. W 2018 roku odebrało sobie życie pięcioro dzieci i 92 nastolatków. W 2019 było ich czworo i 94.
Dlatego powinniśmy obserwować swoje dzieci i pomagać im w gorszych chwilach, bo to jest naprawdę przerażające ile nastolatków i dzieci zmaga się z tą chorobą i ile przez nią kończy swoje życie.

Zosia, VIIIb

Dorastanie w czasach pandemii.

Dojrzewanie to okres, przez który przechodzi każdy nastolatek. Wiele emocji, myśli, zmian w naszym życiu, trudne decyzje, pierwsze miłości, w skrócie mówiąc po prostu jeden wielki chaos. My jako młodzież potrzebujemy ludzi wokół siebie. Ludzi, świeżego powietrza, przygód i zabawy. A co, jeśli nagle z dnia na dzień wszystko się zmienia? Co się dzieje w głowie człowieka i jaki to ma wpływ na nasz nastrój? W tym artykule podejmę problematykę życia młodych ludzi w trakcie pandemii.
Obrót życia o 180 stopni
Jak już wcześniej wspominałam, dla większości nastolatków życie towarzyskie ma duży wpływ na ich samopoczucie. W listopadzie 2019 roku wykryto nowy wirus o nazwie covid – 19. Ja osobiście z początku kpiłam z epidemii, która wtedy dotyczyła tylko Chin. Jak każdy inny młody człowiek chodziłam normalnie do szkoły, spotykałam się ze znajomymi i mogłam wyjechać gdzie chcę. Nie znałam pojęcia ,,pandemia“, po prostu żyłam, jednakże nie doceniałam dotychczasowego życia. Koronawirus szybko zaczął rozchodzić się po całym świecie aż w marcu 2020 roku dotarł do Polski. Niespodziewanie epidemia, którą wtedy większość z nas po prostu lekceważyła, zamieniła się w globalną pandemię. Życie każdego wtedy się zmieniło, jednym bardziej, drugim mniej chociaż nikt z początku się tego nie spodziewał. Wszystkie szkoły i placówki zostały zamknięte. Każdy normalny nastolatek bardzo się cieszył, no bo jak się nie cieszyć z dwóch tygodni wolnego? Z początku wszystko wydawało się przyjemne, dopóki my, młodzi nie zrozumieliśmy czym rzeczywiście jest pandemia. Szkoły zostały zamknięte już do września, zaczęło się nauczanie zdalne, które jak się okazało wcale nie jest takie dobre. Zamknięto nas w czterech ścianach, odcięto od ludzi. Z początku nie wolno nam było nawet wyjść z domu, jednak późniejsze obostrzenia i tak na zbyt wiele nam nie pozwalały. Prócz tego z każdym dniem liczba zarażonych jak i zgonów wzrastała co równało się ze strachem o najbliższych. Tylko co tak naprawdę tak bardzo unieszczęśliwia nastolatków? Przecież nie trzeba chodzić do szkoły, lekcje online niby prostsze a kontakt z rówieśnikami umożliwia nam internet.
Największy wróg człowieka – samotność
Otóż sama jestem przypadkiem dziewczyny, która dojrzewa w tych dla wszystkich ciężkich czasach. Z doświadczenia wiem, że kwarantanna źle wpływa na ludzi psychicznie jak i fizycznie. Odcięcie od świata sprawia, że stajemy się aspołeczni, całe dnie nie robimy praktycznie nic produktywnego, media społecznościowe to nasza najlepsza i największa ucieczka od wszystkiego. Brak ruchu u niektórych spowodował nadmiar kilogramów, co prowadzi do kompleksów, a brak świeżego powietrza i poczucia ,,wolności” bardzo wpłynął na nasze samopoczucie. Wszyscy zaczęliśmy myśleć zdecydowanie za dużo, ponieważ mieliśmy na to nadmiar czasu. Wtedy zauważyliśmy właśnie jak nie docenialiśmy życia przed pandemią. Wiele ludzi w tym i ja sama chcą już wrócić do szkoły… tak, do szkoły, której kiedyś tak nienawidziliśmy. Internet nigdy nie zastąpi kontaktu z drugim człowiekiem twarzą w twarz. Prócz tego coraz więcej osób popada w depresję, na którą duży wpływ ma izolacja.
Plusy pandemii
Tak naprawdę jedynym plusem jaki mogę wyciągnąć z tej całej sytuacji jest fakt, że kwarantanna przeegzaminowała wszystkie moje znajomości. Przez zamknięcie nas w domach widzę, kto mimo braku kontaktu w cztery oczy został przy mnie, a kto był w moim życiu tylko wtedy, kiedy coś chciał. Aż śmieszne z iloma osobami straciłam kontakt.
Definicja pandemii w języku nastolatki
Pandemia – obostrzenia – kwarantanna – izolacja – odcięcie od świata – brak kontaktu z ludźmi – brak ruchu – złe samopoczucie – działa aspołecznie – co powoduje, że często towarzyszy człowiekowi brak chęci do życia.
Dorastanie u większości nastolatków w czasach globalnego problemu wygląda właśnie w ten sposób. Mimo to wszystko potrafimy cieszyć się życiem jak tylko możemy, jednak każdy z nas wyczekuje z niecierpliwością na powrót do normalności.

Wiktoria, VIIIa

Love Yourself!, czyli o tym jak pokochać siebie. 


My ludzie jesteśmy bardzo skomplikowani i nie da się wypracować uniwersalnych i prostych rad. Każdy jest inny, ale pomimo różnic wciąż mamy wiele wspólnego. Jednym z punktów naszej psychologii jest samoocena, to jak bardzo lubimy siebie – nie są to pojęcia równoznaczne, ale na tyle podobne, abyśmy mogli o nich mówić chociażby na potrzeby tego artykułu. 
Pewnie wiele z was powie, że na świecie istnieje nie tylko niska samoocena, ale też zawyżona. Całkowicie się z tym zgadzam. Jednak w tym artykule chciałabym skupić się na tej niskiej, z którą współcześnie mamy coraz częściej do czynienia. 
 
CO TO TAK WŁAŚCIWIE SAMOOCENA? 
Ciągle mówi się o tej całej samoocenie i kochaniu siebie, ale czy faktycznie wiemy czym ona jest? Samoocena jest osobistym spojrzeniem na swoją osobowość. Zaniżona to osłabione poczucie własnej wartości, a zawyżona to poczucie własnej wyższości i arogancja. Więc pozostaje pytanie, jak oceniać siebie w zdrowy sposób? 
 
„Niska samoocena jest jak jazda przez życie z zaciągniętym hamulcem ręcznym.” – MAXWELL MALTZ 
 
Znany psycholog Philip Zimbardo w swojej książce „Psychologia i Życie” definiuje samoocenę jako uogólnioną ocenę własnego Ja. 
 
Samoocena może być zawyżona lub zaniżona. Zbyt niska dostarcza problemu z przystosowaniem się do otoczenia. Osoby zmagające się z niską samooceną widzą siebie jako osobę gorszą, przez co źle czują się z samym sobą, ale również w otoczeniu innych. 
Za niska opinia na swój temat to uważanie siebie za kogoś gorszego i niewystarczająco dobrego. Jednak rzeczywistość jest trochę inna i te osoby wcale nie są takie jakie myślą. Ludzie z takim problemem oceniają innych jako lepszych używając określonego rodzaju kryteriów (poziom wiedzy, wygląd zewnętrzny, ilość zarabianych pieniędzy, status społeczny). Dość charakterystyczną cechą jest ciągłe myślenie o tym jaki powinienem/ powinnam być np.  
Powinienem/powinnam mieć ładniejsze, chude lub umięśnione ciało. 
Powinienem/ powinnam być bardziej towarzyski/towarzyska. 
 
 
 
Populacja z niską samooceną sądzi, że nie zasłużyli na nic dobrego od życia, że są skazani na porażkę i ciągłe trudności. Jednak wcale tak nie musi być, ale o tym w dalszej części artykułu. 
 
ZDROWA SAMOOCENA 
Zdrowa samoocena to, moim zdaniem, marzenie każdego człowieka. W końcu nie ma nic lepszego jak dobre i sprawiedliwe spojrzenie na siebie. Właśnie, co oznacza to słowo sprawiedliwe? Mianowicie oznacza to, że oceniamy siebie dobrze, jednocześnie znając swoje gorsze strony i je akceptujemy. 
 
„Znam swoje wady i akceptuję je. Znam swoje zalety i doceniam je.” 
 
Do właśnie takiego stanu powinniśmy dążyć. Czuć się dobrze w własnym ciele, znać je i rozumieć. Być w pełni świadomym swoich wad i zalet. Umieć je rozróżnić i wykorzystywać w życiu codziennym. 
 
Bardzo fajną rzeczą jest to, że możemy opisać zachowania osoby o zdrowej samoocenie.  
Sposób patrzenia na siebie osoby o zdrowej samoocenie można opisać następująco: 
W relacjach z ludźmi są bardzo wyrozumiali i pełni akceptacji. Porzucają schemat lepszy/ gorszy i wiedzą, że każdy jest różny, ale w tej różnorodności wciąż jesteśmy równi. Nie istnieje coś takiego jak lepszy i gorszy człowiek, ani dobry i zły. Każdy ma w sobie tyle samo zła co dobra. 
 
„Zdrowa miłość do samego siebie oznacza, że nie czujemy przymusu, aby tłumaczyć się przed sobą lub innymi, dlaczego jedziemy na wakacje, dlaczego śpimy dłużej, dlaczego kupujemy sobie nowe buty, dlaczego rozpieszczamy siebie od czasu do czasu. Czujemy się komfortowo robiąc rzeczy, które dodają wartości i piękna do naszego życia.” 
 
RZECZYWISTA OCENA SIEBIE. 
Przy ocenianiu samego siebie musimy pamiętać o jednej bardzo ważnej rzeczy. Opieraj się na faktach. Nie wmawiaj sobie kłamstw. Nie oceniaj siebie na podstawie tego, jaki chcesz być, tylko jaki rzeczywiście jesteś. Dopiero gdy to zrobisz, możesz powoli dążyć do spełnienia swoich marzeń. Zdrowe spojrzenie na siebie opiera się na szczerość przed samym sobą. 
 
Mniemanie, że jesteś niewystarczający, powoduję, że zaczynasz natarczywie szukać dowodów na to, a twoje myśli mówią tylko jaki zły jesteś. 
Zmień to. Dla odmiany znajdź dowody na to, że jesteś wystarczający. Wielkim błędem jest szukanie tego w opinii innych ludzi. Znajdź to w swojej głowie, opierając się na własnych przemyśleniach. Zacznij od małych rzeczy. Pamiętaj, że im częściej będziesz zadawać sobie pytanie “ Co czyni mnie wartościowym?”, tym więcej odpowiedzi znajdziesz. Nad tym po prostu trzeba pomyśleć i dać sobie czas. Swoją niską samoocenę kształtowałeś/aś przez długi czas, więc nie zmienisz tego w jeden dzień. Daj sobie czas. 
 
„Wolę być prawdziwym dla siebie, nawet jeśli grozi to narażeniem się na kpinę innych ludzi, niż być dla siebie fałszywym i narazić się na własną odrazę.” FREDERICK DOUGLASS

Kinga, VIIIb


Jaki wpływ na społeczeństwo ma literatura?

Bez wątpienia można stwierdzić, że literatura ma wpływ na społeczeństwo już od zarania dziejów. Może ona służyć celom informacyjnym, naukowym lub po prostu rozrywkowym.

Autorowi pozwala rozwijać kreatywność, puścić wodzę fantazji i stworzyć świat oraz społeczeństwo takimi jak ich sobie wyobrazi. Literatura niektórym twórcom służyła również do wytykania społecznych problemów lub zachowań, jak np. Krasicki w przypadku ,,Żony modnej” lub pozwala wyrazić emocje, smutek poczucie straty jak w przypadku ,,Trenów” Jana Kochanowskiego.

Na podstawie badań z maja 2011r. Można wywnioskować, że większość badanych osób (61%) lubi czytać książki, jednak zainteresowanie literaturą zależne jest od wieku, wykształcenia oraz płci. Powszechnie wiadomo, że słowo pisane ma ogromną siłę, więc można używać go do celów informacyjnych lub wręcz przeciwnie jak w przypadku m.in. prasy w czasach okupacji. Władze cenzurowały gazety, podając często fałszywe informacje dotyczące tego co się dzieje w kraju, a zwykli obywatele czytając to, chłonęli propagandę. Dużą rolę w tamtych czasach stanowiły książki dostarczające rozrywki, ponieważ dzięki nim ludzie mogli choć na chwilę wyrwać się z tej trudnej rzeczywistości i przenieść się w jakieś lepsze i spokojniejsze miejsce. Podczas okupacji lekturą, po którą najczęściej sięgano było ,,Przeminęło z wiatrem”, ludzie zaczytując się w tej książce dopatrywali się podobieństw pomiędzy wojną secesyjną, a II wojną światową.

W dzisiejszych czasach książki również mają duże znaczenie ponieważ, możemy z nich pobierać wiedzę na temat tego, co było kiedyś, poszerzać swoje horyzonty i kształtować opinię na różne tematy w oparciu o kilka perspektyw. Z różnych książek możemy czerpać uniwersalne wartości życiowe, czego dobrym przykładem mogą być zawarte w ,,Małym Księciu” pouczenia dotyczące np. przyjaźni.

Powszechnie przyjętym stereotypem jest to, że młodzi ludzie rzadko sięgają po książki, ponieważ wolą spędzać czas na korzystaniu z Internetu, jednak ankiety oraz badania CBOS dowodzą, że osobami najczęściej chwytającymi się lektury są młodzi i wykształceni ludzie. Badania te pokazują również, że częściej czytają osoby, którym członkowie rodziny czytali gdy byli dziećmi.

Ponadto czytanie opowiadań dzieciom może pozytywnie wpływać na rozwój ich kreatywności i już od małego wpajać różne wartości, które najczęściej zawarte są w morale bajki. Podsumowując, literatura towarzyszy ludziom już od bardzo dawna i ma ona bezpośredni wpływ na kulturę, sztukę oraz społeczeństwo.

Martyna, VIIIa

Problemy nastolatków 

Czas dzieciństwa przez wielu może być uznany za czas beztroski. Czas, gdy nie mamy zmartwień. Młodzi ludzie często mają wszystko czego chcą. Patrząc na młodzież, widzimy ludzi wolnych, szczęśliwych, przed którymi świat stoi otworem. Dorośli często nie zauważają problemów nastolatków. bądź je lekceważą. Jednak o problemach wśród nastolatków powinno się mówić, 
ponieważ jest to ogromny problem naszych czasów. 

Nękanie przez rówieśników  

Nękanie nie ma definicji, która go wyjaśnia w sposób klarowny, ponieważ każdy sposób nękania jest inny. Wyróżniamy nękanie fizyczne, werbalne, bardzo często dochodzi również do cyberprzemocy  
oraz cyberstalkingu (nękania przez internet). Dręczenie rzadko jest tylko sprawą dwojga osób – znęcającego się oraz ofiary. Często znęcająca się osoba nie działa sama. Bierze w tym udział także osoba, która się temu przygląda. Są osobami, które napędzają i zachęcają oprawców. Czasem osoby, które się przyglądają zaczynają brać w tym czynny udział. Robią to bo widzą, że oprawca może wszystko, a ofiara jest bezbronna. Często oprawca wybiera osoby zamknięte w sobie, bo są najłatwiejsze do stłamszenia. Są też bohaterowie, czyli osoby które bronią nękanych, podnoszą ich na duchu. Takie osoby powinny poinformować o tym osobę dorosłą. Powinny zrobić to, bo najprawdopodobniej takie osoby boją się powiedzieć o tym komuś lub są szantażowanie.  

Presja otoczenia  

Presja to przymus psychiczny, nacisk wywierany na kogoś w określonym celu. Presje mogą wywierać rodzice lub rówieśnicy. Często rodzice wywierają presje na dzieciach, kładąc ogromny nacisk na ich oceny. Młodzi ludzie często są zagubieni i słuchają głosu innych. Jednak w którymś momencie zauważa się, że robi się coś, aby uszczęśliwić rodziców. Należy wtedy zdobyć się na szczerą rozmowę 
z taką osobą lub udać się do psychologa, aby pomógł w tej sytuacji obu stronom. Presje mogą także wywoływać rówieśnicy. Namawiają do zrobienia czegoś, czego się nie chce. Często ofiary robią coś pod ich przymusem, aby ,,przypasować się‘’ innym. Jednak takie zachowanie jest bardzo niebezpieczne, ponieważ nikt nie powinien robić niczego wbrew sobie.  

Używki oraz uzależnienie od nich  

Zagrożeniem dla młodzieży mogą być także używki. Młodzi ludzie szybko się uzależniają. 
Sięgając po używki tłumaczą sobie, że inni też to robią to dlaczego ja nie mogę? Takie rozumowanie gubi młodzież i wciąga w wir nałogów. Młodzież nie zdaje sobie sprawy, że skutkiem takiego postępowania może być nawet śmierć. 

Uzależnienia od internetu  

Uzależnić się można nie tylko od używek, ale także internetu. Jedna trzecia nastolatków  
w Europie jest uzależnione od internetu. Jednak jest na tyle niebezpieczne, że w pewnym momencie zaciera się dla takich osób świat realny z tym w grach lub mediach społecznościowych. W skrajnych przypadkach dochodzi do śmierci, albo obserwuje się również stopniową izolację społeczną,  odsuwanie się od innych, obniżenie wyników w nauce czy przejawy agresji takich osób. 

Problemy w rodzinie  

Problemy w rodzinie bardzo często odbijają się na tych najmłodszych. Osoby te zaczynają obwiniać siebie, uważają, że to wszystko ich wina. Czują się samotni, zadręczają się. Osoby te bardzo często zaczynają odsuwać się od rodziny. Gdy w takiej rodzinie pojawiają się problemy z używkami  i przemocą domową, dzieci wychowywane w takiej rodzinie często w późniejszym wieku również mają z tym problem. Okazuje się, że osoby skrzywdzone przez oprawcę, cały czas z nim przebywają,  przez co narażają siebie i bliskich na niebezpieczeństwo. Robią to, ponieważ myślą, że ta osoba się zmieni. Jednak oprawca, jak i ofiara potrzebuję pomocy z zewnątrz. Jeżeli jest się ofiarą lub świadkiem przemocy domowej należy szukać pomocy. Rozwiązań jest wiele, wystarczy jej poszukać.  
Można zadzwonić np. na ,,Niebieską Linię’’ lub powiadomić Ośrodek Pomocy Społecznej  
lub Sąd Rodzinny. W każdym razie trzeba coś zrobić, bo nigdy nie wiemy do czego zdolny jest oprawca.  

Brak kontroli nad własnymi uczuciami 

Ludzie w młodym wieku bardzo często zbyt dosłownie i poważanie przyjmują do siebie rzeczy, które usłyszeli od rówieśników lub innych osób. Często zadręczają się, są niestabilni emocjonalnie 
lub mają zaburzenia osobowości. W takiej sytuacji najlepiej powiedzieć o tym zaufanej osobie.  
Może być to przyjaciel, rodzic lub szkolny pedagog. Należy szukać pomocy wśród innych,  
ponieważ bardzo łatwo można nabawić się wielu kompleksów lub depresji.  

Depresja  

Pod pojęciem depresji rozumiemy stan nadmiernego obniżenia nastroju oraz objawy psychiczne, behawioralne i fizyczne.  W Polsce depresja wśród dzieci i młodzieży jest bardzo powszechna. Okazuje się, że około 2 do 8% nastolatków cierpi na depresję. Szacuję się, że w najbliższym czasie wskaźnik ten urośnie do 20%. Objawami depresji jest izolacja od innych. Takie osoby odsuwają się od innych,  wciąż myślą o samobójstwie. Objawami depresji są także brak apetytu oraz energii. Osoby takie mogą mieć również problemy z emocjami, więc potrafią wybuchnąć płaczem lub agresją. Taka osoba traci również radość z życia oraz tego co kocha. Przytłaczają ją myśli, że są bezradne oraz ciężarem  dla innych. Choroba ta jest ciężka, więc należy szukać pomocy u specjalisty. Leczenie w zależności  od stanu pacjenta obejmuję psychoterapię oraz farmakoterapię lub połączenie obydwu metod.  
Przed rozpoczęciem leczenia należy nazwać swój problem, aby móc szukać pomocy. W pierwszej kolejności specjalista przeprowadza wywiad z pacjentem oraz jego najbliższymi. Robi to, aby ustalić przyczynę problemu. Leczenie depresji powinno przebiegać pod nadzorem psychiatry,  
który może współpracować z neurologiem, psychologiem i terapeutą. Poza leczeniem psychoterapią oraz farmakoterapią niezwykle ważne jest wsparcie osoby chorej. Dlatego powstają grupy wsparcia  
dla rodzin osób borykających się z depresją. Bliskie osoby pacjenta są wtedy szkolone, jak radzić sobie z osobą chorą na depresję. 

Jak widać życie młodych ludzi nie jest tak beztroskie, jak się wydaje. Wiele nastolatków  
zmaga się z różnymi problemami, które bardzo często trudno rozwiązać samemu. Dlatego ważne jest, abyśmy zauważyli, że nastolatki są częścią naszego społeczeństwa i tak samo jak my potrzebują akceptacji i wsparcia w chwilach słabości. 

Kaja, VIIIb

OPOWIADANIE INSPIROWANE ,,ZEMSTĄ” NAPISANE PRZEZ JEDNĄ Z UCZENNIC KLASY VIII

Niniejsze opowiadanie jest autorskim pomysłem uczennicy na dalsze losy bohaterów utworu.

J. Chuda

Pewnego ranka, Cześnik wstając z łóżka w swojej zamkowej komnacie, wykrzyknął: ,,mocium Panie, gdzież jest me śniadanie?”. Słysząc to, przybiegł Perełka ze srebrną tacą i posiłkiem dla swojego pana.

  • Cześniku – zagadnął Perełka
  • Czego znowu, mocium Panie?
  • Drogi Cześniku, ktoś pragnie się z tobą widzieć.
  • Któż to taki?
  • Ahhh jej lico gładkie i nieskazitelne, niczym porcelana, włos jej, niby do ziemi, a aparycja…. ona jest jak anioł.
  • Wprowadzić natychmiast – odparł szlachcic.
    Gdy piękna nieznajoma pojawiła się w pokoju gościnnym, do którego wprowadził ją Perełka, Cześnik oniemiał z zachwytu.
  • Mocium Panie, istny anioł, czego pragnie duszyczka tak młoda od tak wiekowego człowieka jak ja?
    Gdy dziewczyna zdjęła płaszcz, przemówiła głosem pięknym niczym słowik:
  • Wybacz Panie, najście o tak wczesnej porze, niestety powóz mój… doszczętnie zniszczony, konie uciekły, a lokaj wyczerpany próbą odnalezienia ich.
  • Ależ droga Pani, żadne to najście, lecz niezmierna przyjemność gościć taką niewiastę. Wybacz śmiałość, lecz moja droga, mów czego Ci trzeba.
  • Niewiele, zatrzymać się na krótki czas, odpocząć i jeśli łaska, powóz nowy.
  • Żaden problem, mocium Panie, powóz dla tej pięknej damy.
    I jak Cześnik kazał tak się stało, kobiecie został przydzielony pokój, lokaj osobną kwaterę dostał, a na każde jej skinienie, pod zamkiem stał już powóz.


    Tymczasem Rejent, w swojej części zamku, porannej rozrywki zażywając, gra w szachy. Nagle dostrzegł, cóż za piękność, tu, na zamku u Cześnika, ahh jej lico, co za włosy, anioł, istny anioł. Lecz co ona tak powabna, robi u Cześnika?
  • Eeee…. nie mnie o tym rozprawiać, niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba.

    Od wyjazdu Wacława i Klary, minął miesiąc, może dwa. Rejent i Cześnik po zawarciu zgody, chadzali razem na przechadzki po swoich włościach, grywali w szachy lub dyskutowali na rozmaite tematy, lecz nawet ich, w końcu dopadła rutyna i znudzenie. Tego dnia, jak co dzień, mieli wybrać się na spacer, więc Rejent, przywdział swe szlacheckie szaty i udał się na miejsce spotkania. Czekał cierpliwie….
  • Może jest czymś zajęty, za chwilę na pewno przybędzie, zawsze przychodzi.

    Minęło kolejne pół godziny, ale nikt się nie zjawił. W końcu Rejent stracił cierpliwość i postanowił iść, wyjaśnić tą sprawę z sąsiadem. Zapukał do drzwi, otworzył mu Dyndalski
  • Ahh szanowny Rejent! W czym służyć mogę?
  • Z sąsiadem widzieć żądam.
  • Zapraszam

    Rejent wszedł do środka, podążył za Dyndalskim do sali biesiadnej, w której to, siedział Cześnik z nieznajomą.
  • Witaj drogi przyjacielu, mocium Panie polej mu wina.
  • A to z jakiej okazji, jeśli można?
  • Żenię się, drogi sąsiedzie – odparł rozradowany Cześnik
  • Z kim to? Jak to? Co na Boga?
  • Z piękną i niezwykle czarującą Gabrielą – wskazał na nieznajomą
  • Że tak nagle?
  • Po co zwlekać?
  • Po co zwlekać, po co zwlekać.
  • Co za problem, przyjacielu?
  • Znasz ty ją w ogóle?
  • Tak, poznałem ją dziś rano.
  • Ahh dziś rano, nie do wiary
  • Jest szlachcianką, ziemia jej daleko leże, nazwa, z głowy mi wypadła.
  • O na Boga!!!
  • Przyjacielu, czyż nie możesz, mym szczęściem się radować, i zwyczajnie gratulować?
  • Dobra dobra, niech Ci będzie. Gratulacje, oby wam się wiodło.

    Rejent wstał, i pożegnawszy się, wyszedł.
    Mijały dni, do wesela coraz bliżej, a sprawa z każdym dniem, bardziej podejrzana. W końcu nadszedł ten dzień, ślub. Cześnik w odświętnym stroju, Gabriela, nieziemsko piękna w oszałamiającej sukni, klęczą przed ołtarzem. Rejent, świadek, ma poręczyć miłości tych tu dwoje. Stało się, piękna ona, Cześnik stary, są jednością, nie do wiary. Wesele huczne i wystawne, jedzenie, napitek, wszystko było, no i tańce, do samego rana. Biesiada była to niezapomniana. Mijały dni, Cześnik szczęśliwy ze swoją szlachcianką, a Rejent z bezsilności, próżno zdziera gardło. Sąsiad coraz częściej go zbywa, zawsze pod pretekstem,
  • Żona moja przyjacielu drogi, życzy sobie abym w domu został.

    Więc jak ta rzekła, tak się stało, Rejentowi grać i przechadzać się samemu pozostało. Po miesiącach kilku tej batalii, Rejent nie wytrzymał, przywdział szaty i do znajomego w progi.
  • Ja rozumiem raz, dwa razy, nawet trzy, lecz nie ciągle, toż to skandal żebym z przyjacielem drogim nie mógł porozmawiać.
    Idzie Rejent i Dyndalski mu otwiera,
  • Witam szanownego Pana….
  • Z przyjacielem widzieć żądam!
  • Ależ proszę

    Wchodzi więc on, na zamku cisza niby makiem zasiał,
  • Nikogo nie ma?
  • Ależ nie drogi Panie, Panna Gabriela odpoczywa w swojej komnacie, a Cześnik siedzi w Sali biesiadnej.
  • Dobrze, a zatem dziękuję, sam trafię.
  • Bardzo proszę

    Lecz Rejentowi ani się widziało iść do sąsiada. Postanowił przejść obok komnaty szlachcianki, być może się czegoś dowie. Na swoje szczęście, wiele się nie pomylił, już z daleka usłyszał głos kobiety,
  • Mój drogi, już to omawialiśmy
  • Wiem Pani, ale dni się tutaj dłużą niezmiernie – był to lokaj
  • Nic na to nie poradzę, ale wiesz przecież, że Cześnik wiekowy, długo nie pociągnie, a dla takiego spadku warto czekać.
  • A co jeśli spisze go na swoją bratanicę, Klarę?
  • Tym się nie martw, dopilnuję aby pieniądze i zamek były moje.
  • No tak, ale co jeśli, Cześnikowi zostało jeszcze kilka lub nawet kilkanaście lat życia? Nie wytrzymam tu tak długo.
  • Jeśli za rok, o tej porze Cześnik nadal będzie po tej ziemi stąpał, zajmę się tym.
  • Dobrze wasza miłość, zrozumiałem.
  • Cieszę się, a teraz bywaj.

    Rejent szybko odskoczył od drzwi, aby nie został przyłapany, i ruszył do Sali biesiadnej podzielić się z przyjacielem wiedzą. Gdy dotarł na miejsce, zastał Cześnika przy stole z kielichem wina.
  • Ahhh to ty przyjacielu, siadaj. Mocium Panie, polej mu wina.
  • Witaj Cześniku, muszę z Tobą pomówić o czymś niezwykle ważnym.
  • A więc słucham?
  • No to słuchaj, Gabriela, ona, knuje przeciwko Tobie. Wyszła za Ciebie tylko dla majątku, który masz na nią przepisać.
  • Rzecz ta być nie może
  • Od początku wydała mi się sprawa podejrzana.
  • Ale jak ty? Skąd ty wiesz, jeśli można?
  • Idąc do Ciebie, usłyszałem jej rozmowę z lokajem.
  • Pewien jesteś? Może ją zapytam
    Cześnik posłał Dyndalskiego po małżonkę i już po chwili, stała w progu ona, tak piękna i powabna, a jednocześnie tak zdradliwa.
  • Witaj najdroższy, chciałeś ze mną mówić?
  • Tak Gabrielo, usiądź proszę.
    Kobieta usiadła z nadmierną gracją, kompletnie nie zwracając uwagi na Rejenta.
  • A więc słucham ukochany.
  • Rejent, mój przyjaciel, twierdzi żeś dla spadku za mnie wyszła. Powiedz droga, czyż to prawda, czy to łgarstwo, a Rejenta tu z zazdrości głowa pęka?
  • Ahh najdroższy, co za kłamstwo, ja? Dla spadku? W żadnym razie być nie może
  • Więc z jakiegoż to powodu, jeśli można? – wtrącił Rejent
  • Oczywiście, że z miłości, jakżeby inaczej
  • Ahh z miłości? Przez dni parę, tak żeś dobrze go poznała, że w miłości piękna stała się z was para?
  • Cóż, nie wierzysz?
  • A dlaczegóż miałbym? Ale dobrze, pójdźmy na kompromis, ustąpię jeśli Pani, w swej miłości, wyznać raczy, co tak Pani kocha w tym Cześniku?
  • Niech Ci będzie. A więc dobrze, Cześnik jest spokojny, poukładany, z najwyższą manierą, lubi szlacheckie on zwyczaje.
  • Co za łgarstwo, słowo daje. Widać Pani, żeś w ogóle męża nie zna, Cześnik głośny, wybuchowy ponad miarę, poukładany? W żadnym razie.
  • Mocium Panie, cóż ma znaczyć, Gabrielo, czyżbyś łgała?
  • Jeśli można przyjacielu, pojawiła się znikąd, aż za nadto piękna i powabna, wyszła za sędziwego szlachtę z majątkiem i potrzebą miłości, nie zna Cię ani trochę, do ślubnego kobierca, bez wymagań, i bez roszczeń, i czelność jeszcze ma wypierać się.
  • Najdroższa powiedz prawdę, bo jak słowo daję, sprawa podejrzana.
  • Aleś ty naiwny, dałeś wiarę, żem ja z miłości? Za Ciebie starca bez przyszłości? Spadek to jedyna w życiu z Tobą ma pociecha.
  • Nie do wiary
  • A no jednak
  • Dyndalski, mocium Panie, zapakuj wszystkie wnet bagaże Panny Gabrieli do wozu, ona, serce moje skradła, teraz niech wynosi się do diabła. Niech twa noga, dobrze radzę, na mych ziemiach więcej nie postanie.
  • A więc żegnaj, ukochany.

    Wszystkie kufry szybko zapakowano, lokaj z Gabrielą już w powozie, droga przed nimi daleka. Niech idą do diabła.

    Minęło kilka tygodni, o Gabrieli ani słowa, żadnych wieści. Cześnik z Rejentem jak za dawnych czasów czas spędzają, nagle Cześnik mówi,
  • Ahh przyjacielu, co za czasy żeby za mąż dla pieniędzy?!
  • No i w sedno przyjacielu, co za czasy, co za czasy. Na twe szczęście przyjaźń wieczna.
  • Przyjaźń niby samotna gwiazdka na niebie, po wsze czasy przyjacielu, po wsze czasy.